20:10

Blogerki dla Australii - spotkanie w Tarnowie

Dziś mam dla Was relację z ostatniego spotkania blogerskiego na jakim mi dane było być.
To był tak naprawdę ostatni moment przed tą całą sytuacją która teraz ma miejsce.



Spotkałyśmy się  13-go w piątek o godzinie 10:00 w kameralnym gronie w jednej z moich ulubionych kawiarenek czyli Cafe Mama.
Kasia - właścicielka - to przesympatyczna i zawsze uśmiechnięta osóbka.

Z racji tego że w dniu spotkania musiałam jeszcze podjechać na chwilkę do pracowni dotarłam na miejsce z małym opóźnieniem.
Czekały już na mnie - Ewelina (główna organizatorka z bloga Evi Komentuje), Ania (którą poznałam na ubiegłorocznym spotkaniu w Bochni z bloga Testujemy Marki), Renata (mama Eweliny, która od niedawna prowadzi blog Oczami Renaty), Kasia (współorganizatorka spotkania z bloga Świat Czarownicy ) i Ewelina (z bloga Eveline455 która to na swoim profilu na instagramie tworzy makijażowe cuda).
Z małym opóźnieniem dotarła Iwona (z bloga Kobieta Stylowa) ze swoimi dzieciaczkami - Franiem i zaledwie miesięcznym Maksiem.

Spotkanie rozpoczęłyśmy od pysznej kawy, herbaty i ploteczek. Potem przyszedł czas na ważne sprawy czyli licytacje. Nie sądziłam że aż tyle rzeczy trafi w moje ręce - jednak dobrze że po drodze podjechałam do bankomatu po więcej gotówki.
Sami rozumiecie - cel był szczytny :) Udało nam się zebrać 1400zł które w całości zostały wpłacone na portal Wrocławskiego Zoo, które to współpracuje i wspiera Australię oraz misie koala.
Kolejny raz udowodniłyśmy, że blogerki nie tylko "zgarniają gifty" (jak to kiedyś usłyszałam), ale też potrafią się zorganizować i pomóc innym.

Oczywiście całe spotkanie nie odbyło by się bez wspaniałych sponsorów, którym w imieniu swoim jak i reszty bardzo, bardzo dziękuje.
Było ich naprawdę sporo - wszystko za sprawą Eweliny, która dniami i nocami pisała maile i dogrywała szczegóły. 
Tak naprawdę każda z nas coś tam od siebie dodała ale Evi rozwaliła system.








Ze spotkania wyszłam jako trzecia - niestety nie mogłam zostać do końca bo moje dzieciaki już mnie potrzebowały ;) Wiem, że dziewczyny siedziały jeszcze około 2 godziny i cały event skończył się około godziny 16-ej. 
Mimo że było to piątek 13-go zdecydowanie nie był to pechowy dzień.
Wkrótce więcej szczegółów. 







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Mama Cukiereczki , Blogger