07:00

Kolorowe ślimaki, ośmiornice i inne cudaki ... czyli plastelinowe DIY

Czy u Was też w czasie deszczu dzieci się nudzą ?
Bo u nas to nawet jak deszczu brak to nuda pojawić się może.
I dlatego dziś serwuje Wam mój sposób na przegnanie nudy gdzie pieprz rośnie.


Z pomocą przychodzi nam super plastelina Bambino która nie dość że jest miękka i nie przykleja się do rączek to ma świetne soczyste kolory - w tym nawet ze złotym i srebrnym brokatem :D 
(nie wiem czemu dzieci moje nie pozwoliły tknąć tych dwóch kolorów twierdząc że nie mogą zostać zniszczone :P)


W zasadzie to tylko tyle co nam potrzeba :) Teraz tak naprawdę zależy od naszej wyobraźni co stworzymy :)
My podsuwamy Wam kilka pomysłów na zwierzęce figurki które są bardzo proste w wykonaniu a sprawią wszystkim mnóstwo frajdy.


ŚLIMAK CZESŁAW
Do wykonania ślimaka potrzebujemy cztery kolory plasteliny. Z największej części formujemy rulonik który lekko spłaszczamy i zwijamy w "ślimaka". Z innego koloru formujemy głowę która umieszczamy przy muszli a następnie na głowie przyklejamy białe oczka i czarne źrenice. Z czarnego koloru możemy też zrobić rogi. Proste prawda ? Opakowanie plasteliny BAMBINO jest tak duże że możecie zrobić cała ślimakową rodzinkę.







OŚMIORNICA HELENA
Tutaj potrzeba nam także cztery kolory (czarny i biały standardowo na oczy) pozostałe dwa kolory na ciało i macki. Formujemy kulkę którą lekko spłaszczamy nadając kształt owalu. Z reszty tego samego koloru tworzymy macki które łączymy z innym kolorem (najlepiej w podobnym odcieniu tylko niecko jaśniejszy). Od spodu każdej macki robimy zagłębienie - spokojnie do tego celu możecie wykorzystać np końcówkę pędzla lub skuwkę od długopisu :) Teraz mocujemy macki od spodu i lekko je "falujemy". Przyklejamy oczka i już mamy śliczną ośmiorniczkę :) A i jeszcze buźka :)











KRAB EDEK 
Czarna i białe plastelina na oczy. Jeden kolor na całą resztę. Formujemy kulkę która spłaszczamy. Kolejno kulkujemy plastelinę w sześć małych kuleczek które przymocowujemy z obu stron głowy. Na końcach z większej kulki tworzymy szczypce a z kolejnych czterech kulek tylne nóżki. Montujemy oczka i robimy uśmiech i gotowe :)







Moje dzieciaki tak się wkręciły że nas noc zastała (co zresztą widać na zdjęciach). Pod moją nieobecność powstał jeszcze LEW LEON i ŻÓŁW JULEK. 








Tak naprawdę z plasteliny można wyczarować co tylko wyobraźnia nam podpowie.




Co najlepsze plastelina Bambino nie wysycha więc można spokojnie modyfikować nasze zwierzaki. 
Dziś np ogon lewa został przerobiony na kolejnego ślimaka :P

To co zachęciłam Was do zabawy ?

12 komentarzy:

  1. Muszę kupić plastelinę, bo Tosia lepi z niej tylko w przedszkolu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne:-) u nas tez plastelina bardzo często w ruchu, nie nadarzalsm z kupowaniem i pewnego dnia zrobiłam w domu ciastoline oczywiście przepis z neta i teraz ciastolina codziennie gdy mlodsza zasypia jest q ruchu :-) Monika Flok ps.ale sprawdziłam wiele plastelin bambino oczywiście najlepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez robiłam ciastoline z przepisu :D super sprawa :D a jeśli chodzi o plasteline to przetestowaliśmy kilka i faktycznie Bambino najlepsza :)

      Usuń
    2. zgadzam sie bambino wszystko ma swietne kredki farby Monika Flok

      Usuń
  3. dziś zakupiona do szkoły plastelina ;)zabawa świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie najlepsza :) Śliczne zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak widać zabawa jest przednia i wcale mnie to nie dziwi. Ja mogę powiedzieć, że moje maluchy chwalą sobie edukacyjne roboty https://modino.pl/edukacyjne-roboty i teraz one są praktycznie numerem jeden.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna jest ta plastelina, jak mi się rzuci w oczy, to zawsze ją kupuję :) Moja córka ma 6 lat, a więc raczej nie lepi jeszcze ze zbyt dużą starannością, ale idzie jej coraz lepiej. Inna sprawa jest taka, że dziecko trzeba zainteresować daną aktywnością. Nie wystarczy rzucić kredek, a nawet lalek, samochodów i innych zabawek. Zauważyłam, że wiele koleżanek narzeka, że współczesne maluchy to nawet nie umieją się bawić tak jak my kilkanaście lat temu. Jednocześnie same nie starają się im pokazać, jak to robić, Brak czasu to żadna wymówka, bo każdy ma jakieś obowiązki i bywa zmęczony.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Mama Cukiereczki , Blogger