17:03

Wszechobecne muszki owocówki - jak sobie z nimi radzić ?

Wszechobecne muszki owocówki - jak sobie z nimi radzić ?
Lato - świeże owoce i warzywa - muszki owocówki. Znacie ten schemat ? Bo ja bardzo dobrze i w zasadzie każdego roku toczę wojnę z tymi małymi upierdliwcami.
A co to takiego te muszki owocówki i skąd się biorą ?


Muszka owocówka jest małym owadem z rzędu muchówek o długości zaledwie 2–3 mm. Receptory węchowe umieszczone na czułkach, pozwalają jej z kilkunastu metrów wyczuć woń etanolu oraz octanu etylu, będących produktami fermentacji zachodzącej w owocach. Owad żywi się drożdżami powstającymi na psujących się produktach.
Samica muszki owocówki składa jednorazowo około 60 jaj, które po 12–15 godzinach przeistaczają się w larwy. Larwy wylęgają się w temperaturze 20 stopni i po czterech dniach mamy znowu dorosłe osobniki. Owady bardzo szybko się rozmnażają i trudno sobie wyobrazić, co by było, gdybyśmy nad nimi nie zapanowali.

Czy Wy też macie wrażenie że muszki pojawiają się "znikąd" ? Oczywiście to nieprawda - zazwyczaj po prostu przynosimy ich jajeczka lub larwy na owocach i warzywach. Natomiast dorosłe osobniki zwabiamy różnymi zapachami przez uchylone okna lub drzwi. Często zastanawiamy się, jak się ich pozbyć, a dużo ważniejszym pytaniem jest, co robić, aby skutecznie zapobiec inwazji muszek owocówek.

Jeśli chodzi o zapobieganie pojawieniu się muszek to należy przestrzegać kilku zasad:
- dbanie o czystość blatów, zlewu, kosza na śmieci
- myć dokładnie owoce i warzywa a te nadpsute od razu wyrzucać
- owoce i warzywa przechowywać w lodówce lub pod przykryciem
- butelki z sokiem, octem dokładnie zakręcać
- nie wrzucamy resztek organicznych do kosza bez zabezpieczenia ich np folią
- kosz na śmieci staramy się opróżniać jak najczęściej
- w kuchni możemy ustawić doniczkę z mietą - owocówki nie lubią tego zapachu


A co zrobić gdy już muszki owocówki zamieszkają w naszym domu ?
Podobno najlepszy sposób to zwykły odkurzacz - muszki są dość powolne i łatwo je wyłapać właśnie w ten sposób (choć przyznam szczerze próbowałam i łatwe to wcale nie jest :P)
Z bardziej skutecznych i przetestowanych sposobów jest:
- własnoręczna pułapka - miseczka z octem i płynem do naczyń w proporcji 1:1 - zapach skutecznie zwabi muszki nie poradzą sobie z wydstaniem się z lepkiej cieczy
- słoiczek z kawałkiem owocu owijamy folią i robimy małe dziurki - owocówki dostają się do środka i już tam zostają
- domowy lep -  do jego wykonania wystarczy kawałek grubego papieru, najlepiej brystolu, sznurek, a także "wabik". W wyciętym pasku robimy dziurkę i przeplatamy przez nią sznurek, a następnie nasączamy go w mieszance rozcieńczonego syropu klonowego lub miodu i octu. Gdy nadmiar płynu obcieknie, gotowy lep można zawiesić w domu

Oczywiście można "pójść" w chemię choć ja zwolenniczką nie jestem.
Dostępne aerozole są bardzo szkodliwe i jeżeli zdecydujemy się je rozpylić na przykład w kuchni, musimy usunąć z powierzchni wszelkie produkty żywnościowe. Co więcej, po dokładnym wywietrzeniu pomieszczenia, trzeba dokładnie umyć wszystkie powierzchnie płaskie, dotykając ich, przenosimy trujące związki na nasze dłonie. Jak widać, jest to dosyć kłopotliwa metoda, więc lepiej nie iść na łatwiznę i nie stosować jej pochopnie.
Zamiast gotowego aerozolu możemy użyć mieszaniny wody z mydłem. Skrzydełka muszek owocówek bardzo łatwo się zlepiają. Unieruchomione owady opadają na blat i podłogę, skąd można je łatwo zetrzeć papierowym ręcznikiem.

A może Wy znacie jakieś sprawdzone sposoby na nierówną walkę z owocówkami ? Z chęcią o nich poczytam :)


06:30

Pomysłowe jedzenie - czyli co jedzą na śniadanie w innych zakątkach świata ?

Pomysłowe jedzenie - czyli co jedzą na śniadanie w innych zakątkach świata ?
Śniadanie - najważniejszy posiłek dnia jak twierdzą naukowcy powinien zawierać odpowiednią ilość węglowodanów, tłuszczu i białka oraz witamin i mikroelementów. Tylko jak to osiągnąć kiedy co dzień po zdaniu pytanie - co będziecie jeść na śniadanie ? -  słyszysz "płatki z mlekiem".
Jak tylko mogę staram się urozmaicać dzieciakom poranny posiłek ale w pewnym momencie się gubię i przyznam szczerze mam dość. Też macie taki problem ?
I tu wpadłam na pomysł. A może by tak poszukać inspiracji śniadaniowych w innych kulturach ?
Po przewertowaniu setek stron i przeglądnięciu "całego internetu" prezentuje Wam oto śniadania z 20-tu krajów świata :)
Ciekawi ? To zaczynamy :)

1. ANGLIA
Typowe śniadanie angielskie to przede wszystkim pieczona kiełbaska, bekon, fasola w sosie pomidorowym, sadzone jajko i tosty a do tego pieczony pomidory i pieczarki.


2. WŁOCHY
Przede wszystkim KAWA i to nie obojętnie jaka bo cappuccino a do tego rogalik tzw. cornetto.


3. NIEMCY
Podstawą jest mocna kawa a do tego świeży chleb, kiełbasa i lokalne sery.


4. USA
Grube naleśniki czyli pancakes polane obficie syropem klonowym a do tego jako dodatek jagody i... bekon .


5. FRANCJA
Kawka i oczywiście słynny francuski Croissant - może być bez dodatków, z migdałami, z masłem lub czekoladą.


6. PORTUGALIA
Kawa, kawa i jeszcze raz kawa a jako dodatek nadziewane rogaliki - mogą być na słodko lub wytrawne



A teraz czas na orient...


7. TAJLANDIA
I tu Was zaskoczę bo podstawą śniadania jest owsianka. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt że podaje się ją z jelitami wieprzowymi nadzianymi mięsem z dużą ilością pieprzu. Można też dodać wieprzowe serca i żołądki.


8. JAPONIA
Ryż a do tego tofu i rybka polane sosem sojowym.


9. CHINY
W zasadzie to można to samo jeść na obiad i kolacje co na śniadanie (jaka oszczędność czas) - makaron lub ryż a do tego kurczak i smażone warzywka.



To teraz lecimy za "wielką wodę"


10. KUBA
Podstawa to bardzo słodka kawa z mlekiem i odrobiną soli a do tego tradycyjne kubańskie tosty pokrojone w paski aby można je było zanurzać w kawie.


11. BRAZYLIA
Śniadanie bardzo zbliżone do naszego. Mamy tu przeróżne wędliny i sery a do tego pieczywo.

12. ARGENTYNA
To właśnie tutaj pije się słynną yerba mate (napój "mate" przyrządzony z liści "yerba"). Na przegryzkę zjada się "facturas" czyli lokalny rogalik np z dodatkiem czekolady, konfitury czy serka ricotta.


13. KANADA
Tutaj można zjeść tradycyjne tosty czy kiełbaski ale najbardziej znane są gotowane lub pieczone pierożki faszerowane nadzieniem ziemniaczanym, kapustą, owocami czy mięsem mielonym (toż to w sumie jakby nasze polskie pierogi :P)


14. MEKSYK
Tu na pewno zjemy ostre śniadanie a w jego skład wchodzą ser, nachos, fasola oraz chilequiles czyli pikantna zapiekanka z wołowiną.


15. WENEZUELA
Macie ochotę na pierożki z kruchego ciasta z dodatkiem sera, warzyw i mięsa posypane grubo zmielonym czarnym pieprzem? Empenadas - bo o nich mowa to śniadaniowy przysmak w Wenezueli.


16. BOLIWIA
Tutaj też na śniadanie zajadają się pierożkami podobnymi do wenezuelskich Empenadas - z tym że nazywają się Saltenas i podaje się je z pokrojonym w kosteczkę mango.


Na koniec zapraszam Was w gorące afrykańskie klimaty


17. EGIPT
Egipskie śniadanie to Foul Madamas czyli taka jakby gęsta zupa przyrządzona z fasoli, ciecierzycy, czosnku i cytryny przyprawiona oliwą z oliwek, ostrą papryką i pastą tahini. Jako dodatek dodaje się jajka gotowane na twardo oraz dużą ilość cebulki dymki.


18. GHANA
Najbardziej popularne śniadanie to waakye czyli gotowany ryż z ugotowaną, zmieloną czerwoną fasolą.


19. TURCJA
Tu to można się najeść - mamy do wyboru różne rodzaje serów, do tego masło, pomidory, ogórki, jajka, dżem, miód i mięsa... w sumie tak jak u nas ;)


20. PAKISTAN
Na śniadanie serwuje się tu Aloo Paratha czyli placek z drożdżowego ciasta pieczony na patelni najczęściej nadziewany warzywami.





I jak podsunęłam Wam pare pomysłów na śniadania a może też na inne posiłki w ciągu dnia :)
Co będę dużo pisać. Po postu ..... SMACZNEGO !!!! :)



*zdjęcia zaczerpnięte z internetu.

06:08

Siemie lniane - jak to sie je ?

Siemie lniane - jak to sie je ?
Dziś mam dla Was kilka informacji o pewnych zdrowych nasionkach które ostatnio wprowadziłam w swojej diecie.

Mowa o siemieniu lnianym. Co to takiego i dlaczego powinniśmy je jeść ?
Otóż siemie lniane to porostu nasiona lnu które są płaskie, szarobrązowe 2-3mm. Po zalaniu wodą nabierają ciemnobrązowego koloru i kilkakrotnie powiększają swoją objętość otaczając się jednocześnie dużą ilością śluzu. 
Siemię lniane bogate jest w fitoskładniki, kwasy omega-3 i błonnik pokarmowy. Zaliczane jest do superżywności, pozytywnie wpływa na cały organizm dlatego warto więc umieścić je w diecie.
Siemię działa osłonowo i regulująco na błonę śluzową naszego układu pokarmowego, oraz poprawia perystaltykę jelit. Dzięki zawartym w nim nienasyconym kwasom tłuszczowym zapobiega stanom zapalnym w naszym organizmie i wspomaga odporność. Obniża również poziom lipidów i cukru we krwi.

http://bonavita.pl/cudowne-siemie-lniane-zastosowanie-i-wlasciwosci-zdrowotne
 Działa osłonowo i regulująco na błonę śluzową naszego układu pokarmowego oraz poprawia perystaltykę jelit (w skrócie problem z zaparciami odchodzi w niepamięć). Zapobiega także stanom zapalnym w naszym organizmie i wspomaga odporność. Dzięki dużej zawartości naturalnego błonnika spożywanie siemienia pozwala nam obniżyć poziom cholesterolu oraz wspomóc naturalną pracę jelit.
Siemie jest idealne dla osób walczących z otyłością oraz chcących utrzymać prawidłową masę ciała.

Poza tym wsiemieniu lnianym znajdują się roślinne fitoestrogeny – lignany. Udowodniono, że związki te mogą spowolnić rozwój guzów u pacjentów z rakiem piersi. Efekty można porównać do tych uzyskiwanych podczas przedoperacyjnej chemioterapii, a w przeciwieństwie do niej, spożywanie siemienia lnianego nie ma skutków ubocznych (oczywiście odpowiednio przygotowanego - a jak je przygotować i spożywać na końcu :))
Podobny efekt, czyli spowolnienie rozwoju guzów zaobserwowano w przypadku raka prostaty. W tym przypadku naukowcy przypuszczają, że ma to związek z kwasami omega 3, które zawarte są w siemieniu. 


Wyczytałam też że naukowcy z uniwersytetu w Pensylwanii wykazali, że dieta zawierająca siemię lniane zabezpiecza tkanki i narządy przed szkodliwym wpływem promieniowania rentgenowskiego. Doświadczenie było przeprowadzane na myszach – te myszy, które przed lub po napromieniowaniu otrzymywały w diecie siemię lniane miały niższe stężenie cytokin prozapalnych oraz mniej nasilone włóknienie płuc (jest to o tyle istotne, że zwłóknienie płuc jest nieuleczalne).
Szkoda że wcześniej o tym nie wiedziałam gdyż w ostatnim czasie z powodu mojej złamanej ręki a kilka miesięcy później złamanej ręki Huberta naświetliłam się promieniami RTG chyba na wszystkie najbliższe lata.

Wprowadziłam też siemię do diety Kariny gdyż podobno wspomaga regulację poziomu cukru we krwi.ą. Dzięki temu można zmniejszyć dawkę insuliny lub leków.

A teraz o tym jak przygotować siemię lniane.
Można zalać 2 łyżeczki siemienia gorąca wodą lub mlekiem, zostawić na chwilkę by napęczniały i zjeść lub np tak przygotowane dodać do ulubionego jogurtu czy np owsianki. 
Mozna także  pić napar z siemienia lnianego (podobno świetnie sprawdza sie w biegunce - tylko pamiętajcie nasiona na zaparcia, napar na biegunkę - żeby nie pomylić :P)
Napar robi się bardzo prosto - zalewamy 2-3 łyżeczki siemiena szklanką gorącej wody i odstawiamy na godzinkę. Następnie cedzimy i pijemy sam napar (można 2-3 razy dziennie aż biegunka ustąpi)



Siemię lniane można także dodać do ciastek, batoników, koktajli czy muffinek a nawet użyć w panierce do mięska. Wkrótce będę miała dla Was kilka fajnych przepisów :)

I na koniec - należy pamiętać o tym że nasiona lnu zawierają substancje cyjanogenne, czyli takie, które w pewnych okolicznościach mogą przekształcić się w cyjanowodór (kwas pruski) – bardzo niebezpieczną truciznę. Dopóki nasiona lnu pozostają niezmielone, substancje te nie są dla nas groźne, ponieważ znajdują się w innych częściach nasiona niż aktywizujące je enzymy. W momencie pęknięcia łupiny (np. podczas mielenia) następuje ich aktywacja zapoczątkowująca cyjanogenezę. Związków cyjanogennych jest w siemieniu lnianym niewiele i trzeba zjeść ich naprawdę dużo, żeby się zatruć. 

Jednak jeśli podajemy je dzieciom, warto pamiętać o tym, by tuż po zmieleniu zalać siemię gorącą wodą albo dodać ziarna do świeżo wyciśniętego soku.


Siemię działa osłonowo i regulująco na błonę śluzową naszego układu pokarmowego, oraz poprawia perystaltykę jelit. Dzięki zawartym w nim nienasyconym kwasom tłuszczowym zapobiega stanom zapalnym w naszym organizmie i wspomaga odporność. Obniża również poziom lipidów i cukru we krwi.

http://bonavita.pl/cudowne-siemie-lniane-zastosowanie-i-wlasciwosci-zdrowotne
Siemię działa osłonowo i regulująco na błonę śluzową naszego układu pokarmowego, oraz poprawia perystaltykę jelit. Dzięki zawartym w nim nienasyconym kwasom tłuszczowym zapobiega stanom zapalnym w naszym organizmie i wspomaga odporność. Obniża również poziom lipidów i cukru we krwi.

http://bonavita.pl/cudowne-siemie-lniane-zastosowanie-i-wlasciwosci-zdrowotne

07:00

Kolorowe ślimaki, ośmiornice i inne cudaki ... czyli plastelinowe DIY

Kolorowe ślimaki, ośmiornice i inne cudaki ... czyli plastelinowe DIY
Czy u Was też w czasie deszczu dzieci się nudzą ?
Bo u nas to nawet jak deszczu brak to nuda pojawić się może.
I dlatego dziś serwuje Wam mój sposób na przegnanie nudy gdzie pieprz rośnie.


Z pomocą przychodzi nam super plastelina Bambino która nie dość że jest miękka i nie przykleja się do rączek to ma świetne soczyste kolory - w tym nawet ze złotym i srebrnym brokatem :D 
(nie wiem czemu dzieci moje nie pozwoliły tknąć tych dwóch kolorów twierdząc że nie mogą zostać zniszczone :P)


W zasadzie to tylko tyle co nam potrzeba :) Teraz tak naprawdę zależy od naszej wyobraźni co stworzymy :)
My podsuwamy Wam kilka pomysłów na zwierzęce figurki które są bardzo proste w wykonaniu a sprawią wszystkim mnóstwo frajdy.


ŚLIMAK CZESŁAW
Do wykonania ślimaka potrzebujemy cztery kolory plasteliny. Z największej części formujemy rulonik który lekko spłaszczamy i zwijamy w "ślimaka". Z innego koloru formujemy głowę która umieszczamy przy muszli a następnie na głowie przyklejamy białe oczka i czarne źrenice. Z czarnego koloru możemy też zrobić rogi. Proste prawda ? Opakowanie plasteliny BAMBINO jest tak duże że możecie zrobić cała ślimakową rodzinkę.







OŚMIORNICA HELENA
Tutaj potrzeba nam także cztery kolory (czarny i biały standardowo na oczy) pozostałe dwa kolory na ciało i macki. Formujemy kulkę którą lekko spłaszczamy nadając kształt owalu. Z reszty tego samego koloru tworzymy macki które łączymy z innym kolorem (najlepiej w podobnym odcieniu tylko niecko jaśniejszy). Od spodu każdej macki robimy zagłębienie - spokojnie do tego celu możecie wykorzystać np końcówkę pędzla lub skuwkę od długopisu :) Teraz mocujemy macki od spodu i lekko je "falujemy". Przyklejamy oczka i już mamy śliczną ośmiorniczkę :) A i jeszcze buźka :)











KRAB EDEK 
Czarna i białe plastelina na oczy. Jeden kolor na całą resztę. Formujemy kulkę która spłaszczamy. Kolejno kulkujemy plastelinę w sześć małych kuleczek które przymocowujemy z obu stron głowy. Na końcach z większej kulki tworzymy szczypce a z kolejnych czterech kulek tylne nóżki. Montujemy oczka i robimy uśmiech i gotowe :)







Moje dzieciaki tak się wkręciły że nas noc zastała (co zresztą widać na zdjęciach). Pod moją nieobecność powstał jeszcze LEW LEON i ŻÓŁW JULEK. 








Tak naprawdę z plasteliny można wyczarować co tylko wyobraźnia nam podpowie.




Co najlepsze plastelina Bambino nie wysycha więc można spokojnie modyfikować nasze zwierzaki. 
Dziś np ogon lewa został przerobiony na kolejnego ślimaka :P

To co zachęciłam Was do zabawy ?

Copyright © 2016 Mama Cukiereczki , Blogger