15:56

Gdy przyjdzie Nowy Rok....

Gdy przyjdzie Nowy Rok....
Już tylko kilka godzin dzieli nas od pożegnania Starego a przywitania Nowego Roku. Przed nami kolejne dni i miesiące. Nowe plany do zrealizowania, marzenia do spełniania, miejsca do zobaczenia...
A jaki był jeszcze obecny 2014 rok ? Był OK. Cieszyliśmy się z radosnych chwil, płakaliśmy gdy było źle. Realizowaliśmy wyznaczone cele ale też żyliśmy z dnia na dzień.
Obchodziliśmy naszą pierwszą "cukrzycową rocznice". Pożegnaliśmy dwie cudowne osoby - mojego tatę a następnego dnia dziadka :( Wtedy było bardzo ciężko ale wiemy że Ci dwaj cudowni mężczyźni są zawsze z nami i że któregoś dnia znów się spotkamy.

Spędziliśmy cudowne rodzinne wakacje wygrzewając się na gorących, parzących piaskiem plażach.
Potem bawiliśmy się na najwspanialszych urodzinach matki i córki.
Między czasie zawitała u nas Pompa :) i stała się naszą dobrą koleżanką.
Potem były jeszcze drugie urodziny Huberta i pierwsze spotkanie z "prawdziwym" Świętym Mikołajem.
W końcu ubieranie choinki i pełne radości Święta Bożego Narodzenia.
A teraz... teraz czekamy na Nowy Rok.
Mamy nadzieje że będzie trochę lepszy od poprzedniego ale jeśli pod koniec stwierdzę że był ok to też nie będzie źle.

Czy jest coś czego powinniśmy sobie życzyć - oczywiście! Dla nas najważniejsze jest ZDROWIE - bo jeśli ono będzie to wszystko inne przyjdzie samo.

Tego też życzymy Was wszystkim  i każdemu z osobna.
Zdrowia, Szczęścia, Miłości, Radości, Spełnienia Marzeń i Wszystkiego Najwspanialszego na każdy dzień.
A teraz Udanej Zabawy Sylwestrowej i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!!! :)


16:17

Kiedy spadnie śnieg ?

Kiedy spadnie śnieg ?
Mikołajki tuż tuż a u nas w domu wciąż przewija się jedno pytanie - kiedy spadnie śnieg? No bo jak inaczej Mikołaj do nas dotrze. Na piechotę trochę ciężko a sanie po nieośnieżonych drogach nie pojadą. Wiadomo że renifery i sanie są też latające ale przecież niektóre dzieci mieszkające np w blokach nie mają w domu komina - w takim wypadku Mikołaj musi wejść przez drzwi a co za tym idzie jego sanie choć przez chwilę będą miały styczność z podłożem na którym śniegu brak. I co w takim wypadku uczyni Mikołaj?

Yyyyy - tak mniej więcej wyglądało pierwsze słowo wypowiedziane przez matkę po jakże wyczerpującej analizie na temat braku śniegu mojej córki.
Myślę że Mikołaj jakoś sobie poradzi - pozatym zostało jeszcze 3 dni więc jest szansa że ów śnieg jeszcze się pojawi. Możliwe również że Mikołaj ma przy sobie jakiś tam zapas śniegu lub lodu co jednoznacznie rozwiąże sprawę jego lądowania :)

Już liczyłam na to że taka odpowiedź wystarczy - jednak po ok 20 minutach dziecko stwierdziło że Mikołaj napewno nie ma przy sobie żadnej lodówki czy tam zamrażarki a bez niej śnieg długo nie wytrzyma.



Także liczymy na śnieg przynajmniej na ten jeden dzień a w zasadzie noc bo inaczej Mikołaj może nie dotrzeć.
Dziecko moje póki co jest spokojne bo u nas komin jest - na dachu tez znajdzie się trochę miejsca na ewentualnie zaparkowanie reniferowego pojazdu i spokojne przetransportowanie wymarzonych prezentów do zawieszonych przy kominku skarpet :)

Mam nadzieje że nie będzie rozczarowania jak Mikołaj zapuka do drzwi w sobotni wieczór podczas imprezy urodzinowej - taki matka wymyśliła plan żeby wszyscy mieli radochę z możliwości spotkania tegoż brodatego "osobnika" na żywo.

A czy na Boże Narodzenie będzie śnieg? Fajnie by było - choć nasz rodzinka raczej nie jest fanką zimy to jednak śnieg dodaje taki fajny świąteczny klimat w te dni :)



Copyright © 2016 Mama Cukiereczki , Blogger