15:30

Suplementy diety cukrzyka - Pikolinian Chromu - część 2

Suplementy diety cukrzyka - Pikolinian Chromu - część 2
Kolejna notka na temat suplementów które dostaje Karinka.
Dziś czas na chrom.

Chrom wraz z insuliną reguluje przyswajanie cukrów oraz metabolizm kwasów tłuszczowych.
Chrom obniża także poziom cholesterolu i trójglicerydów. Właściwy poziom tego pierwiastka śladowego w organizmie przyczynia się do osłabienia potrzeby sięgnięcia po coś słodkiego.
 Pikolinian chromu jest formą chelatową dlatego jest bardzo dobrze przyswajany przez organizm.
Karinka przyjmuje 1 kapsulke co 2 dni - nie wiemy czy to suplementy czy fakt że wciąż mamy okres remisji wplywa na tak dobre cukry - oczywiście zdażaja się gorsze dni i wahania miedzy 50 a 250 ale jakoś sobie z tym radzimy :)

Jutro kolej na cynamon :)

Jeśli chodzi o dzień dzisiejszy to cukry w normie - tylko po powrocie z przedszkola musieliśmy się docukrzyć bo po intensywnej gimnastyce troszke cukier nam spadł.
W sobote tzn jutro kolejna lekcja pływania i szaleństwa basenowe :)


11:08

Jak pączkuje cukrzyk ? ;)

Dziś tłusty czwartek czyli dzień pączkowania ;) Karinka już od wczoraj przypomina że dziś musi zjeść conajmniej jednego pączusia.
Oczywisci upiekłyśmy kilka sztuk. Tatek wział pare do pracy, zawieżliśmy też kilka do babci a największy paczek czeka na Karinke az wroci z przedszkola.

A tu kilka informacji jak to jest z tymi pączkami.
100g paczusia to 6WW (przykladowo 2 daniowy obiad Kariny to 4WW) także dziś napewno nie obejdzie sie bez korekty insuliny;)

Nie mialabym serce gdybym odmowiła zjeść mojej córeczce takiego smakołyku w ten wyjatkowy dzień.

Wieczorkiem zapraszamy na kolejny pościk o suplementach  a my z Hubciem zabieramy się za pochłoniecie pączka :D


20:55

Suplementy diety w cukrzycy- częśc 1 - Gymnema Sylvestre

Suplementy diety w cukrzycy- częśc 1 - Gymnema Sylvestre
Tak jak w poprzednim poscie kolejny raz napiszę że odkad Karina choruje staramy się szukać różnych nowości i alternatywnych metod leczenia.
Tak właśnie trafiliśmy na roślinkę o naziwe Gymnema Sylvestre.
Co to takiego ? Już tlumacze :)
Jest to roślina pochodząca z południowych Indii zwana tam Gurmar.
Swoim wyglądem przypomina winorośl. Przez Hindusów nazywana jest "niszczycielem cukru" ponieważ żucie liści powoduje na pewnien czas  utratę slodkiego smaku.
Głownymi składnikami są glikozydy których działanie farmakologiczne polega na:
- stymulacji beta-komórek trzustki
- zwiększaniu wydzielania insuliny
- poprawianiu wykorzystywania glukozy
- spowalnianiu uwalaniania cukru we krwi
- obniżania poziomu cholesterolu
- zmniejszenie apetytu na slodyczne - blokowanie receptorów smakowych - hamują odczuwanie smaku słdkiego lub gorzkiego bez wpływu na zdolność odczuwania pozostałych smaków.
Jeśli chodzi o dzialanie Gymnemy u osob chorujacych na cukrzyce typu 1 to badania kliniczne wykazaly że podawanie tego specyfiku wzmagalo wytwarzanie insuliny regenerując komorki beta trzustki.




Możliwe że w przypadku Karinki też tak właśnie jest bo wciąż jest w okresie remisji (co to takiego remisja również napiszemy).  Jej dzienna dawka insuliny na 13 WW (wymienników węglowodanowych)  to 5-7j (przy wadze 22kg).
Oprócz Gymnemy Karina dostaje jeszcze chrom, cynamon i wit b complex.
Jutro częśc druga - Chrom.

Zapraszamy :)

22:06

OmniPod nam się marzy.

OmniPod nam się marzy.
Od czasu gdy u Kariny zdiagnozowano cukrzyce cały czas staram się czytać na ten temat i się dokształcać. Chyba najbardziej przydatne są blogi i fora - wypowoadają się tam osoby które na codzień zmagają się z tą chorobą.
Przeglądając tak jeden z blogów natrafiłam na post na temat pomp insulinowych używanych przez cukrzyków spoza granic Polski.
Wpadło mi w oko jedno urzadzenie - nazywa się OmniPod. Jest to pompa "bezprzewodowa" tzn nie potrzba do niej drenu i wklucia.
Wkłuciem jest mały Pod który przykleja się na skórze brzucha, ud lub ramion i steruje sie nim małym urzadzeniem ktore przypomina telefon komórkowy.
Urządzenie to jest jednocześnie glukometrem do którego potrzebujemy tylko paseczki. Pod napęlnia sie insuliną i wymienia co 3 dni.
Gdyby w naszym przypadku chodziło o taką pompe mysle że raczej byśmy się nad tym nie zastanawiali. Niestety mimo że OmniPod istnieje już na rynku zagranicznym blisko 10 lat w Polsce jest nadal niedostępny :( a cukiereczki muszą radzić sobie z pompami drenowymi :( To przykre bardzo :(
Pompe można zakupić np w Niemczech ale tylko gdy ma się tam kogoś zameldowanego i ten ktoś kupi tą pompe na siebie - koszt to ok 500euro - wujek Kariny mieszka na stale w Niemczech wiec myśle że bylb w stanie nam ją załatwić. Niestety koszt Podow na ok 3 miesiace to prawie 1000euro :( Niestety na polskie zarobki są to spore pieniadze .


Póki co zostaje nam marzyć że kiedyś OmniPod pojawi sie w Polsce a wtedy napweno z niego skorzystamy. Jak narazie zostajemy przy penach.

Milej nocki życzymy i zmykamy spać.

O OmniPodzie dowiedzieliśmy się z bloga http://never-lemme-go.blogspot.com/2014/02/pompy-sodkich-zza-granicy-insta-przeglad.html
Bardzo dziekujemy za fajne o ciekawe artykuly i polecamy innym :)

16:00

Post troche nie w temacie - sprzedajemy wózek :)

Post troche nie w temacie - sprzedajemy wózek :)
Taki mały post trochę nie w temacie ale może ktoś z czytających jest akurat na kupnie wózeczka dziecięcego. Mamy na sprzedaż wózek TAKO JUMER X model z 2013. Wózek kupiony NOWY. Jest w stanie IDEALNYM - bardzo mało używany - Hubcio zdecydowanie woli mamy ręce niż wózek.
Jest to zestaw 3 w 1 - gondola, spacerówka i fotelik samochodowy. W zestawie jest też parasol z adapterem do montażu na ramie wózka, torba, folia przeciwdeszczowa, przykrycia nóg 3szt - go gondoli, spacerówki fotelika, adapter do montażu fotelika.
Wszelkie informacje udzielę mailowo lub telefonicznie.
A tu kilka zdjęć.
 Wersja z gondolą.
 
 Wersja z fotelikiem samochodowym zamontowanym na adapterze przodem do kierunku jazdy (oczywiście można siedziska montować zarówno w stronę mamy jak i w stronę reszty świata;))
 Wersja z gondolą.



 Stelaż wózka z założonym koszem (można go w bardzo łatwy sposób ściągnąć)
 Pompowane koła - pokonają każdą drogę.
 Wersja ze spacerówką + okrycie na nóżki
 Wersja z fotelikiem




 Torba - zawsze przydatna :)

 Wersja ze spacerówką

 Parasol osłoni dzidzię w słoneczne dni :)



 Folia przeciwdeszczowa - w ogóle nie używana.


 
Chętne osoby zapraszam do obejrzenia osobiście. Istnieje także możliwość wysyłki.
Cenę podam mailowo lub telefonicznie (512333095).
Zapraszamy :)

19:28

Weekendowo odpoczywamy :)

Weekendowo odpoczywamy :)
To był jeden z tych weekendów który mija mega szybko.
Tak jak pisałam wcześniej zapisaliśmy Karinkę na naukę pływania. Ruch w jej przypadku jest bardzo potrzebny a że uwielbia wodę to ta forma aktywności jest dla nie idealna.
Oczywiście pół dnia spędziliśmy na przygotowaniach stroju, ręcznika itp. co w rezultacie skończyło się tym że zapomnieliśmy o klapakach i tata musiał jechać po nie do domu ;)
Same zajęcia trwały godzinkę która bardzo szybko minęła - ogólnie to było to raczej oswojenie dzieci z wodą z czego Karina nie była zbyt zadowolona bo ona myślała że od razu będą pływać i skakać na główkę:)
Przy okazji stwierdziłam że skoro i tak czekam na nią godzinkę to spędzę ja również aktywnie i przy kolejnej lekcji matka wykupuje karnet na basen :)
Po powrocie uwijaliśmy się jak w ukropie bo mieli odwiedzić nas znajomi i mój szalony mężuś wymyślił sobie grilla w lutym - co spowodowało że zostawił mnie z całym bałaganem w domu i zmył się na pole (gdzie rozpalał grilla blisko godzine  ale chwała mu za to bo już dawno chodziło za mną  tak przyrządzone mięsko)

Dziś niedziela była baaardzo leniwa. W zasadzie spędziliśmy ją w domu z przerwą na mały spacerek.
Cukry coś nam dziś szalały - raz 50 potem 270 no ale tak czasami bywa. Wczoraj natomiast Karina najadła się wszelkiego rodzaju ciastek, chipsów itp. i oczywiście liczyłam się z tym że potrzebna będzie korekta - jaki było moje zdziwienie gdy na glukometrze zobaczyłam 108. W sumie już kilkakrotnie się nam zdarzało a w zasadzie to zawsze po różnego rodzaju imprezach, urodzinach itp. gdzie Karina je nonstop cukry są idealne bez wprowadzania zmian w dawkowaniu insuliny.
Dla mnie do tej pory jest to zagadka :|

A na obiad dziś zaserwowaliśmy sobie jedno z ulubionych dań Kariny - KREWETKI :)
Nawet Hubert się załapał i też mu posmakowały

Aha jutro wystawiamy na sprzedaż wózek po Hubercie - TAKO JUMPER X - gdyby ktoś był chętny to zapraszam (wózek praktycznie nie używany - jak nowy).

Miłego wieczorka - my zmykamy bo jutro czeka Karine powrót do przedszkola więc pora do łóżka.
Mama i córeczka życzą dobrej nocki :)

15:51

Nasz niezbędnik - jest z nami o każdej porze dnia i nocy :)

Nasz niezbędnik - jest z nami o każdej porze dnia i nocy :)
Wiem wiem zapuściłam się bo wczoraj post miał być - ale pojechałam na trening a gdy wróciłam Karinka już spała a to ona przeważnie ustala ze mną o czym będziemy pisać :)
Dziś pochwalimy się naszym niezbędnikiem - zieloną walizeczką z żabką Lilly którą dostaliśmy przy wypisie ze szpitala.

 Oto ONA !! Oczywiście już lekko podniszczona i przybrudzona ale swoje przeszła (słońce, deszcz,śnieg)
 Tutaj mamy wnętrze i nasze skarby :)
 Peny LUXDURA HD do insuliny krótko i długodziałającej.
 Tutaj nasza "erka" - czyli insulina Humulin R (krótko działająca) - enki (czylu Humulin N) w tej chwili nie używamy - na noc Karinka nie potrzebuje
 Tu mamy Glukagon - czyli glukoza w strzykawce - podawana w przypadku utraty przytomności (mamy nadzieje że nigdy nie będzie nam potrzebny)
 Glukometr (po liftingu ;)) - ostatnio chyba większość cukiereczków używa Accu Check Performa Nano - dla nas super :)

 Dzienniczek w którym skrupulatnie notujemy cukry :)
Igiełki ISUPEN do penów - nigdy nie jest ich dość
 
Oprócz tego mamy w teczce jakieś cukierki na wypadek spadku cukru i coś do picia (najlepiej woda niegazowana)
 
Teczka jest z Karinką zawszę - gdy idzie do przedszkola, na zakupy, na basen.
 
A odnośnie basenu jutro Karina zaczyna zajęcia basenowe :) Zobaczymy jak się zaaklimatyzuje :)
 
 
No nic my teraz zmykamy do pieczenia ciacha :)... od weekendu pozwalamy sobie na małe szaleństwa - Karinka ( a w zasadzie bardziej tata;)) wybrała szarlotkę :)
Pochwalimy się jutro jak nam wyszła.


22:18

Zmienne zachowanie - czy to cukier ma na to wpływ ?

Zmienne zachowanie - czy to cukier ma na to wpływ ?
Nie no ja chyba muszę poprosić o wydłużenie doby - 24 godziny to dla mnie zdecydowanie za mało. Nawet nie wiem kiedy dzień przeleciał - z uwagi na późny powrót mężusia z pracy na zakupy wyskoczyłam dopiero po 19-ej. Niestety Hubcio nadal przeziębiony jak diabli i siedzę z nim w domu a Karina razem z nami.
Przyznam szczerzę że 2 dni bez przedszkola i moje dziecko jest zupełnie inne - takie bardziej poukładane i pomocne - niby przedszkole kształci a ja mam wrażenie że trochę ogłupia dzieci. Zawsze po powrocie Karina dostawała ataku szaleństwa - przeważnie kończyło się na krzyku i obrazie na wszystkich. Przypisywałam to jej zachowanie do skoków cukru ale powoli zaczynam mieć wątpliwości czy to aby nie pobyt w przedszkolu tak na nią wpływa.
Oczywiście nie będę pozbawiać ją kontaktu z dziećmi więc do przedszkola chodzić będzie nadal ale musze się jej bacznie przyglądać ;)


Miały być dziś fotki z naszym sprzętem cukierkowym ale oczywiście matka się z czasem nie wyrobiła :( jutro postaramy się poprawić :)
Wiem że posty ze zdjęciami lepiej się prezentują więc codziennie będziemy umieszczać jakieś zabawne a czasami nawet edukacyjne foty :)

Na dobranoc ukochane przekąski Kariny - prawie wszystkie warzywa może jeść między posiłkami dowoli !! :)

23:06

Cukrzyca - czym to się je ?

Cukrzyca - czym to się je ?
Cukrzyca - to słowo znane prawie każdemu ale nie każdy wie czym naprawdę jest ta choroba. Większość osób nie mających styczności z tą "plagą XXI wieku" uważa że to wina złego odżywiania, "pakowania" w dzieci słodyczy, braku ruchu itd. Z jednej strony mają rację z tym że w takim przypadku mówimy o cukrzycy typu 2 która zazwyczaj dopada osoby starsze często z otyłością.
W przypadku większości osób do 18-go roku życia mówimy o cukrzycy typu 1 zwanej również cukrzycą dziecięcą bądź młodego wieku.
Cukrzyca typu 1 nie bierze się ze złych nawyków żywieniowych, braku ruchu czy namiętnego pochłaniania cukierków. Jest nieuleczalną chorobą metaboliczną w której uszkodzeniu ulegają komórki trzustki produkujące insulinę. Mówiąc w skrócie organizm atakuje trzustkę która nie wytwarza insuliny potrzebnej nam do zamiany cukrów na energię.
W tym celu insulinę należy dostarczać "z zewnątrz" przy pomocy penów lub pompy insulinowej.

Tak naprawę nie wiadomo do końca co wpływa na to że nasze dziecko w pewnym momencie zostaje cukrzykiem. Na pewno skłonności genetyczne - jeśli której z rodziców bądź dziadków miało tą chorobę jest duże prawdopodobieństwo że dziecko ją "odziedziczy".
W naszym przypadku tak nie było - w naszej rodzinie - zarówno najbliższej jak i dalszej nie ma cukrzyków (prócz mojego taty który ma cukrzyce ale typu 2 - która w żadnym stopniu nie jest powiązana z typem 1).
Innym czynnikiem który nagle może "obudzić" cukrzyce są różnego rodzaju infekcje - bardzo prawdopodobne że w przypadku Kariny to rotawirus który dopadł ją w lutym (swoją drogą przyniesiony ze szpitala w którym spędziłam 3 tygodnie z Hubciem leczonym na niewiadomo co - tu pozdrowienia dla Pani ordynator oddziału dziecięcego która w pewnym stopniu spowodowała ten ciąg wydarzeń - gdybyśmy wyszli do domu 2 dni wcześniej - przed epidemią rota na oddziale może wszystko było by inaczej - no ale nie ma co gdybać...) spowodował pojawienie się cukrzycy w jej i naszym życiu.

Należy też podkreślić że cukrzyca zarówno typu 1 nie jest chorobą zakaźną. Jedynym jak na razie sposobem jej leczenia jest podawanie insuliny.
Swoją drogą często zastanawiam się jak to jest możliwe że w dzisiejszych czasach, przy tak rozwiniętej technice nikt nie wynalazł jeszcze leku który całkowicie wyleczy cukrzyków bo według mnie podawanie insuliny to wcale nie jest leczenie to jest utrzymywanie człowieka przy życiu.
Leczenie to doprowadzenie pacjenta do pełnego zdrowia. Gdy chorujemy na grypę dostajemy leki i po pewnym czasie jesteśmy WYLECZENI.
Ludzie z cukrzycą typu 1 póki co nie mają szans by móc to o sobie powiedzieć.
Może kiedyś to się zmieni, może gdy Karina będzie starsza znajdzie się osoba która wyrwie cukrzyków ze szpon koncernów farmaceutycznych i jedną pastylką pozwoli uwolnić się od mierzenia cukru, zastrzyków, wkłuć itp... Szczerze w to wierzę !!! :)






23:03

Zaległe foteczki i kilka artykułów do poczytania

Zaległe foteczki i kilka artykułów do poczytania
W końcu dopchałam się do komputera i mogę Wam pokazać choć troszkę jak szaleliśmy w weekend :) Oczywiście bohaterem większości zdjęć był Hubcio bo  szaloną Karine ciężko było uchwycić w kadrze  ;)

 Gdy już mały brzdąc oswoił się z tłumem, hałasem itp. był mega szczęśliwy



 A tu nasza pływaczka ;)
 
 
 

 Z tatuśkiem - Hubert padł ;)



 Zamek w Nidzicy i zapora - wypad z auta na 3 minuty bo wiało jak diabli - zresztą widać po minach

A tu jeszcze foto ze Szczawnicy - wypad na Polanice nieudany - śniegu BRAK :|
 
 
A tu jeszcze do poczytania artykuł:
 
Jak myślicie jest w tym choć trochę prawdy? Bo powiem Wam że czasami dopada mnie myśl że to może przeze mnie Karina jest teraz cukrzykiem :( - karmiłam ją tylko 2 miesiące - chciałam dłużej, starałam się bardzo ale mleka nie było i zamiast radosnego dziecka i mamy były zestresowane i zapłakane osoby :(
Copyright © 2016 Mama Cukiereczki , Blogger